wtorek, 31 sierpnia 2010

Cukrzyca - jak z nią żyć?

Cukrzyca, to jedna z chorób które jako najczęstsze nęka cywilizowane Państwa na całym świecie. Problem z cukrzycą tkwi w tym, że często to człowiek sam sobie jest winny i dzięki swojej lekkomyślności przyprawia się o poważne problemy zdrowotne, związane z poziomem cukru we własnej krwi. Nie mogę tutaj oczywiście wspominać o ludziach, którzy odziedziczyli cukrzycę w genach. Jest to bowiem drugi z najczęstszych sposobów rozprzestrzeniania się cukrzycy. Zastanówmy się jednak nad tym, co można zrobić, aby nie zachorować na cukrzycę, zakładając że nie mamy się czego obawiać ze strony rodzinnych genów. W skrócie – najlepszą metodą jest złoty środek. Złoty środek, czyli zachowanie odpowiednich proporcji dietetycznych. Żadnego nadmiaru oraz żadnego braku. Jako, iż złoty środek jest pojęciem niezmiernie ogólnym, warto więc zadać sobie trochę trudu i opisać prawidłową dietę przeciętnego zdrowego człowieka, który nie musi się obawiać niczego ze strony cukrzycy czy innych chorób związanych z nieprawidłowym odżywianiem.



Największą skłonność do występowania zachorowań na cukrzycę, mają ludzie starsi po sześćdziesiątym piątym roku życia. Nie może to nas dziwić, przez wzgląd na kilka bardzo logicznych faktów. Latka lecą, natomiast przyjemności z życia ubywa. Nie jesteśmy wówczas już tacy piękni jak dwadzieścia lat temu. Ponadto nasza sprawność fizyczna jest znacznie obniżona, choć oczywiści zależy to od każdego człowieka indywidualnie – nad tym bowiem też da się popracować. Człowiek starszy, nie może jednak liczyć na wszystkie atrakcje życiowe, na które możemy liczyć będąc młodym. Ratunek jest jeden. Aby zachować dobre samopoczucie i radość z życia używamy więcej dostępnych środków, które wprowadzą nas w zadowolenie i pozwolą cieszyć się życiem, miast ubolewać nad tym co nas w tej chwili boli, co nas męczy czy też drażni. Taką właśnie popularną używką wśród ludzi starszych są różnego rodzaju słodycze. Niestety, często bywa właśnie tak, iż wśród owej przyjemności nie możemy znaleźć żadnego umiaru. Jak wiadomo każdy nadmiar, lub niedomiar bywa dla nas bardzo szkodliwy. Tak jest również i w tym przypadku. Warto więc pomyśleć o tym zawczasu drodzy Państwo i nie opychać się zbytnio wszystkim co nam wpadnie w ręce, nawet, jeżeli kosztować to nas będzie sporo samozaparcia i silnej woli. Ducha bowiem też trzeba ćwiczyć.

Cukrzyca nie należy do łatwych chorób. Związane są z nią często liczne komplikacje i inne niedogodności. Częstym partnerem cukrzycy bywają również problemy z ciśnieniem. Pamiętajmy, że najłatwiej cukrzycy jest zapobiegać zawczasu. Niezależnie od tego, czy mamy piętnaście, czy pięćdziesiąt pięć lat, zawsze należy najpierw pomyśleć nad swoją dietą, niż jadać kiedy się chce i cokolwiek się chce. Dla cukrzyków zjedzenie jakiejkolwiek słodkiej bułki, drożdżówki czy pączka nie jest śmiertelne. Jest nawet czasem wskazane, gdyż jak każda osoba, ludzie chorujący na cukrzycę, zobowiązani są ( szczególnie oni! ) utrzymywać swój cukier we krwi na określonym poziomie – ani nie za wysokim, ani nie za niskim. Dlatego czasem niezbędne jest zjedzenie czegoś słodkiego. Oczywiście zdecydowanie lepszą alternatywą dla jakichkolwiek słodkości związanych często również z „ pustymi kaloriami ” są tutaj najrozmaitsze owoce, których w dzisiejszych czasach mamy całe mnóstwo w zasięgu ręki. Wystarczy podejść do półki sklepowej ( nie, nie – nie mam na myśli tej ze słodyczami! ) i sięgnąć po jakiś smaczny owoc! Pragnę tutaj zwrócić jednak uwagę, że nie wszystkie owoce mogą być dla nas dobre. Nie mam na myśli raczej rodzaju owocu, lecz przede wszystkim jego dojrzałość. Pamiętajmy, że powinniśmy jeść przede wszystkim owoce dojrzałe. Owoce, które jeszcze nie osiągnęły odpowiednich walorów, mogą być szkodliwe szczególnie dla ludzi z problemami żołądkowymi. Nie należy sobie pomnażać problemów, dlatego też zwróćmy uwagę na ten drobny szczegół.

Z cukrzycą da się normalnie żyć! Jest to choroba i bywa uciążliwa, jednak pamiętajmy, że wyrabiając sobie odpowiednie nawyki, przede wszystkim żywieniowe i utrzymując pewien rygor dnia codziennego, nie tylko poprawimy swoje zdrowie i poziom cukru we krwi. Zapewniam wszystkich, że zdrowy styl życia, daje przede wszystkim całe mnóstwo satysfakcji i zadowolenia z samego siebie!

sobota, 22 listopada 2008

Zbyt duża talia zabija?

Nowe odkrycie brytyjskich naukowców, których badania objęły 350 tys europejczyków, może naprawdę przerazić - jak się okazuje, gromadzenie się tłuszczu w pasie może poważnie skrócić nasze życie - niezależnie od tego czy oznacza to nadwagę.
Jak się okazało - każde dodatkowe 5 centymetrów w talii może przyspieszyć śmierć o 17 procent u mężczyzn i 13 procent u kobiet.Czyli nie tylko sama waga ale i rozkład tkanki tłuszczowej wpływa na ryzyko przdwczesnej śmierci.

"Zagrożenie chorobami serca jest większe, gdy tłuszcz koncentruje się w okolicy pasa. Jeśli ktoś ma skłonność do tycia w tym miejscu, powinien zażywać więcej ruchu i zwracać baczniejszą uwagę na to, co je" – radzi June Davison z British Heart Foundation

Myślę, że te badania będą bardziej motywujące niż wszystko ine co do tej pory w nas uderzyło.

Mistrzostwo kulinarne mojej siostry

Byłem dziś na obiedzie u mojej siostry i szwagra. Całkiem przypadkowo się złożyło, że przechodziłem niedaleko ich mieszkania no i po którkiej zapowiedzi przez telefon udało mi się wpaść w odwiedziny akurat w porze obiadowej - siostra też jest super fanką zdrowego żywienia no i ogólnie trzymania formy ponad normę ;) ale tym razem poszaleliśmy.
Na obiad kotleciki z boczniaków - niesamowite niebo w gębie, muszę opisać ten proces gdyż taka wiedza powinna należeć do ludzi :)

Boczniaki generalnie oczyszczamy, płuczemy, odcinamy ogonki i jak to standardowo z grzybkami. Następnie obtaczamy je w razowej mące, przyprawionym jajku i bułce tartej. Następnie na gorącą patelnie z odrobiną oliwy (jak ktoś woli to niech już będzie olej - byle nie przypalić). Co ciekawe grzybki siostra podaje z brązowym spagetthi oraz krążkami z pomidorów i cebuli.

Najlepszy sposób na uwiedzenie przez żołądek do serca - nie ważne kogo!
Miłego pichcenia!

Wojna na talerzu

Witajcie,

kiedyś od kilki osób usłyszałem, że stosowanie w diecie zielonego ogórka jest super - bo mało kalori, bo smaczny itd itp - ale tylko solo nie łącząc z innymi warzywami.
Troche poszperałem no i proszę czego się dowiaduje - zdrowe odżywianie, zdrowym odżywianiem - ale liczy się jeszcze jak nasz organizm wchłania te wszystkie witaminki z dzielnie pożeranych warzywek :)

Wyobraźcie sobie, że ogórek zawiera enzym, który niszczy witaminę C - dlatego właśnie nie powinno się go mieszać z innymi warzywami czy owocami - najlepiej w mizerie i po sprawie!

Ciekawą rzeczą jest też fakt o sałacie, która przy zetknięciu ze stalą utlenia większaść witamin. Tak więc rwiemy, drzemy - ale wara z nożykiem :)

Uwielbiane przeze mnie otręby pszenne, które wsuwam ze względu na zawartość błonnika okazują się nie takie dobre jak myślałem - gdyż błonnik, gdy je się go za dużo, zapobiega przyswajaniu niektórych minerałów jak wapń czy też żelazo.

I sami pomyślcie - jak tu układać dobrze diety, jak uskuteczniać odchudzanie lub po prostu zdrowe odżywianie skoro z każdej strony inne informacje.
Czytałem kiedyś artykuł profesora Akademii Rolniczej, w którym zachęcał on do spożywania wszystkiego co ma dużo błonnika i zapewniał, że z tym nie można przesadzić a tu taki klops.
Prawdą jest chyba, że umiar trzeba mieć ze wszystkim nie tylko z alkoholem ale i z witaminami, minerałami i innymi dobrodziejstwami natury.

czwartek, 20 listopada 2008

Na zdrowie! :)

Witaj i nazdaaroowie :)

Mój blog całkowicie ekologiczny, zdrowy i wolny od wszelkich zanieczyszczeń serwowanych nam przez otaczającą nas rzeczywistość zmechanizowaną, zatrutą wszelkiej maści chemią i ulepszaczami. Będe tu publikować moje poglądy na tematy związane ze zdrowiem i urodą - posty pozbawione konserwantów i w pełni naturalne :)

Zapraszam, może znajdziesz tutaj coś dla siebie, przez co blog ten będzie mógł wpłynąć pozytywnie na stan Twojego zdrowia i diety. Oby! :)